Rano poczułam coś mokrego na twarzy. Odwróciłam się od tego nieprzyjemnego uczucia, ale ono nie ustało. Zaczęłam odpychać się rękami ale poczułam futro i od razu skojarzyłam fakty. Przeciągnęłam się i usiadłam na łóżku, po przetarciu oczu pięściami ujrzałam mojego psa. Uśmiechnęłam się i pogłaskałam ją. Zeszłam z łóżka i podrapałam się po głowie. Wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki gdzie się umyłam i wróciłam z powrotem do pokoju się przebrać. Ubrałam czarne legginsy i czarną luźną koszulę z białymi wstawkami. Włosy rozwiązałam i rozczesałam po czym zawiązałam ja w wysokiego kucyka. Zeszłam na dół i weszłam do kuchni gdzie stała mama
-Cześć mama
-Dzień dobry Zuzia
-Kiedy wy jedziecie do teatru czy tam opery gdzie mieliście jechać?- Zapytałam się bo coś o tym kiedyś mówili ale nie wiem kiedy. Mięli to zorganizowane w ramach rocznicy która tak naprawdę była za dwa miesiące
-Dzisiaj o 16 wyjeżdżamy- spojrzałam w stronę cyferblatu zegara który wskazywał 11:30
-A tata jest na zakupach?
-Tak powinien niedługo wrócić- wstawiłam wodę na herbatę i uszykowałam trzy kubki. Chwilę później usłyszałam że tata wjeżdża do garażu. Zalałam torebki z herbatą i postawiłam je na stole. Niedługo po tym do kuchni wszedł tata z siatkami pełnych zakupów. Wszyscy zjedliśmy śniadanie. Po śniadaniu posiedzieliśmy jeszcze godzinę po czym rodzice poszli odwiedzić obydwie babcie, a ja zaczęłam sprzątać po śniadaniu. Gdy to skończyłam pozamiatałam jeszcze podłogę i poszłam oglądać telewizję. Po kilku minutach do domu weszli rodzice i zaczęli się szykować. Po dwóch godzinach byli już gotowi i jak zawsze ostrzegali mnie przed różnymi rzeczami. Czasem chyba zapominali że mam 19 lat i w tym roku zdaje maturę. Pożegnawszy ich poszłam do swojego pokoju i zaczęłam uczyć się fizyki którą zdaję jako rozszerzoną. Po co to wybierałam to nie wiem. Po godzinie nauki usłyszałam dzwonek do drzwi, zeszłam na dół i otworzyłam drzwi moim oczom ukazali się moi bracia z dziewczynami (bądź w jednym przypadku narzeczoną) Michał z Anną Marią i Marcin z Weroniką. Zdziwiłam się ale ich wpuściłam
-Hej co wy tu robicie, nie mówiliście że przyjeżdżacie
-No tak jakoś wyszło że przyjechaliśmy, a rodzice to gdzie...- zapytał Michał
-Dzisiaj jechali do opery na rocznicę- wstawiłam wodę na herbatę i poszliśmy do pokoju usiąść
-No to jak tam studia wybrane- Marcin jak zawsze ciekawski
-Noo... jako tako
-Mów jakie noo a nie już i tak długo nam nie mówiłaś- zaśmiał się najstarszy
-No więc albo Pisanie Kreatywne i Dziennikarstwo, Nowe media, Projektowanie wnętrz albo Psychologia i Socjologia w Londynie- powiedziałam po czym zapadła cisza.
-Jesteś pewna- zapytała mnie się Weronika
-Tak marzyłam o tym od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na zdjęciach to miasto
-Ale wiesz z czym się to wiąże?- Ana jak zawsze przezorna
-Tak musze mieć przynajmniej 70% a z rozszerzonej min 65 i dwa rozszerzone, co jest łatwe bo zdaje kilka rozszerzeń a o lokum i pracę się nie martwię bo mam jako tako załatwione jeśli się dostanę, a jak nie to i tak tam wyjadę.- Powiedziałam stanowczo
Hej, hej!
Drugi rozdział już jest i mam nadzieję, że wam się podoba. I tak wogóle to jak wam się podoba teledysk do Glow In The Dark ja widziałam i wow, popłakałam się jak to zobaczyłam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz