piątek, 28 marca 2014

Rozdział 2



Wieczorem poszłam sobie do siebie i włączyłam sobie Rixton- Me and My Broken Heart. Wzięłam sobie słówka z angielskiego i zaczęłam się uczyć. Po godzinie nauki włączyłam sobie laptopa i weszłam na twittera. Przed pójściem spać zadzwoniłam jeszcze do Marcina żeby z nim porozmawiać bo dawno nie przyjeżdżał do domu. Odkąd moi bracia się wyprowadzili mieszkam z rodzicami sama ale co dziennie rozmawiamy z braćmi przez telefon. Posiedziałam jeszcze w Internecie po czym wstałam i zdjęłam ubranie które miałam na siebie i założyłam swoją ulubioną koszulkę tą z logio supermena i duże szare spodnie dresowe. Włosy związałam w kucyka i położyłam się do łóżka. Po pół godzinie usnęłam
 Rano poczułam  coś mokrego na twarzy. Odwróciłam się od tego nieprzyjemnego uczucia, ale ono nie ustało. Zaczęłam odpychać się rękami ale poczułam futro i od razu skojarzyłam fakty. Przeciągnęłam się i usiadłam na łóżku, po przetarciu oczu pięściami ujrzałam mojego psa. Uśmiechnęłam się i pogłaskałam ją. Zeszłam z łóżka i podrapałam się po głowie. Wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki gdzie się umyłam i wróciłam z powrotem do pokoju się przebrać. Ubrałam czarne legginsy i czarną luźną koszulę z białymi wstawkami. Włosy rozwiązałam i rozczesałam po czym zawiązałam ja w wysokiego kucyka. Zeszłam na dół i weszłam do kuchni gdzie stała mama
-Cześć mama
-Dzień dobry Zuzia
-Kiedy wy jedziecie do teatru czy tam opery gdzie mieliście jechać?- Zapytałam się bo coś o tym kiedyś mówili ale nie wiem kiedy. Mięli to zorganizowane w ramach rocznicy która tak naprawdę była za dwa miesiące
-Dzisiaj o 16 wyjeżdżamy- spojrzałam w stronę cyferblatu zegara który wskazywał 11:30
-A tata jest na zakupach?
-Tak powinien niedługo wrócić- wstawiłam wodę na herbatę i uszykowałam trzy kubki. Chwilę później usłyszałam że tata wjeżdża do garażu. Zalałam torebki z herbatą i postawiłam je na stole. Niedługo po tym do kuchni wszedł tata z siatkami pełnych zakupów. Wszyscy zjedliśmy śniadanie. Po śniadaniu posiedzieliśmy jeszcze godzinę po czym rodzice poszli odwiedzić obydwie babcie, a ja zaczęłam sprzątać po śniadaniu. Gdy to skończyłam pozamiatałam jeszcze podłogę i poszłam oglądać telewizję. Po kilku minutach do domu weszli rodzice i zaczęli się szykować. Po dwóch godzinach byli już gotowi i jak zawsze ostrzegali mnie przed różnymi rzeczami. Czasem chyba zapominali że mam 19 lat i w tym roku zdaje maturę. Pożegnawszy ich poszłam do swojego pokoju i zaczęłam uczyć się fizyki którą zdaję jako rozszerzoną. Po co to wybierałam to nie wiem. Po godzinie nauki usłyszałam dzwonek do drzwi, zeszłam na dół i otworzyłam drzwi moim oczom ukazali się moi bracia z dziewczynami (bądź w jednym przypadku narzeczoną) Michał z Anną Marią i Marcin z Weroniką. Zdziwiłam się ale ich wpuściłam
-Hej co wy tu robicie, nie mówiliście że przyjeżdżacie
-No tak jakoś wyszło że przyjechaliśmy, a rodzice to gdzie...- zapytał Michał
-Dzisiaj jechali do opery na rocznicę- wstawiłam wodę na herbatę i poszliśmy do pokoju usiąść
-No to jak tam studia wybrane- Marcin jak zawsze ciekawski
-Noo... jako tako
-Mów jakie noo a nie już i tak długo nam nie mówiłaś- zaśmiał się najstarszy
-No więc albo Pisanie Kreatywne i Dziennikarstwo, Nowe media, Projektowanie wnętrz albo Psychologia i Socjologia w Londynie- powiedziałam po czym zapadła cisza.
-Jesteś pewna- zapytała mnie się Weronika
-Tak marzyłam o tym od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na zdjęciach to miasto
-Ale wiesz z czym się to wiąże?- Ana jak zawsze przezorna
-Tak musze mieć przynajmniej 70% a z rozszerzonej min 65 i dwa rozszerzone, co jest łatwe bo zdaje kilka rozszerzeń a o lokum i pracę się nie martwię bo mam jako tako załatwione jeśli się dostanę, a jak nie to i tak tam wyjadę.- Powiedziałam stanowczo

---------------------------------------------------------------------------------------
Hej, hej!
 Drugi rozdział już jest i mam nadzieję, że wam się podoba. I tak wogóle to jak wam się podoba teledysk do Glow In The Dark ja widziałam i wow, popłakałam się jak to zobaczyłam
I Love It <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz